TAK SMAKUJE HERBATA od 2006r.
wartość koszyka 0 pln ; ; dostawa od 7 pln, do darmowej brakuje 100 pln
FINALIZUJ ZAMÓWIENIE
  gramatura cena ilość wartość rabat
dostawa od 7 pln, do darmowej brakuje 100 pln
do zapłaty 0 pln
kod promocyjny
OK
FINALIZUJ ZAMÓWIENIE
powrót do listy artykułów

Dlaczego warto pić herbatę?

Najpiękniejsze w odpowiedzi na to pytanie jest chyba to, że każdy z nas może skonstruować własną, prywatną listę powodów kontaktu z herbatą. Dla przyjemności, wspomnień, zdrowia, witalności, pobudzenia, odmłodzenia, spokoju, harmonii, towarzystwa, zwykłego zaspokojenia pragnienia i ciekawości… Seria argumentów, dla których pijemy herbatę ciągnie się nieraz daleko dalej, poza odczuwane i uświadamiane sobie przez nas pojęcia czy stany. Bywają tak wieloznaczne i oryginalne jak sama herbata. Nasze prywatne, czasem wręcz zmysłowe doznania niech uzupełnią informacje o walorach picia herbaty, które prezentujemy poniżej.

Herbata jest zdrowa. I chętnie odda nam całe swoje bogactwo, jeśli trochę jej w tym pomożemy. W głowach większości Polaków od kilku lat krąży stwierdzenie, że herbata, zwłaszcza zielona, jest zdrowa. To prawda, ale wizyta w sklepie i sięgnięcie po pierwszą napotkaną „zieloną” herbatę nie uczyni nas dobrodziejami własnego organizmu. By móc nawykiem picia herbaty poprawić swój stan zdrowia warto dowiedzieć się co w jej zawartości i jak „użyte” jest naszym sprzymierzeńcem. Nie oczekujmy od drobno zmielonej herbatki w torebkach, że błyskotliwie obniży cholesterol i powalczy z ryzykiem raka. Podobnie jak w przypadku wielu produktów – tutaj także jakość ma znaczenie. Wysokiej jakości liściasta herbata ma potwierdzone badaniami dobroczynne działanie. Nie do przecenienia są flawonoidy – wielka grupa organicznych związków chemicznych, których podgrupa (katechiny) zawarta jest w herbacie. Najwięcej znajdziemy ich w zielonej, ponieważ gatunek ten nie jest poddawany fermentacji. Katechiny, jako silne antyoksydanty, pomagają likwidować wolne rodniki, które uszkadzają komórki, przyspieszają starzenie się organizmu i prowadzą do powstania nowotworów. Według amerykańskiego Departamentu Rolnictwa zawartość flawonoidów w 150ml filiżance herbaty przyrządzonej z liści to przeszło 200mg. Ta sama ilość czerwonego wina zawiera 41.7mg, a spore jabłko ze skórką 21.75mg. Oznacza to, że potrzebowalibyśmy wypicia blisko pięciu kieliszków wina lub zjedzenia dziewięciu jabłek, by dostarczyć sobie tej samej ilości flawonoidów, jaka kryje się w filiżance herbaty.

Wyniki prowadzonych nad herbatą badań mogą różnić się w zależności od miejsca ich przeprowadzenia. Inne dane co do efektywności i wpływu herbaty na zdrowie człowieka otrzymuje się na Dalekim Wschodzie, a inne w krajach zachodnich. Wynika to w dużej mierze z faktu, że na Zachodzie częściej pija się niskogatunkowe, „torebkowane” herbaty, zaś mieszkańcy krajów dalekowschodnich preferują te liściaste o wysokiej jakości.

Badacze i miłośnicy herbaty na całym świecie zastanawiają się dlaczego, znając tak obiecujące zdrowotne właściwości herbaty, wciąż sięgamy po słodzone napoje, pełne barwników i konserwantów oraz wydajemy fortunę na przeróżne suplementy diety.

Tym, którzy myślą, że z herbatą zaprzyjaźnić mogą się tylko poprzez obecne w niej dodatki warto poradzić, by sprawdzali ich jakość oraz zawartość samej herbaty w tego typu mieszankach. Samodzielnie dolewane soki, syropy, miód czy mleko, choć same w sobie cenne, zmieniają charakter całego naparu, w konsekwencji pijemy więc… sok z herbatą. Ona zaś byłaby nam wdzięczna za pozwolenie na pokaz własnych umiejętności. Bez wątpienia odczujemy tę wdzięczność w ustach, stosując nieskomplikowane zasady, o których piszemy w Przewodniku.

Herbata to przyjemność. Tym większa, jeśli jesteśmy świadomi przysługi, jaką wyświadcza naszemu zdrowiu – fizycznemu i duchowemu. Poza warstwą stricte zdrowotną, dostrzeżmy w herbacie przyjaciółkę. Jak mało który produkt spożywczy daje nam to, czego potrzebujemy, nie powodując wyrzutów sumienia po spożyciu. Jest towarzyszką bardzo intymnych chwil i jak nic innego dopasowuje się do stanu, w jakim się znajdujemy. Doskonale odnajduje się przy gwarnym, rodzinnym stole, towarzyszy radosnym pogaduszkom przyjaciół. Cichutko wpasowuje się w klimat zwierzeń i trudnych rozmów. Zbliża zakochanych. Wreszcie, doskonale towarzyszy w samotności, czytając z nami książki i słuchając muzyki. Tkwiąc skromnie w czajniczku, roztacza przedziwną, bliską sercu aurę i z pewnością cieszyłaby się, gdyby wiedziała, że tak pomaga.

 

Aleksandra Depa