TAK SMAKUJE HERBATA od 2006r.
wartość koszyka 0 zł ; wysyłka od 9 zł, do darmowej wysyłki brakuje 150 zł
FINALIZUJ ZAMÓWIENIE
  gramatura cena ilość wartość rabat
wysyłka od 9 zł, do darmowej wysyłki brakuje 150 zł
do zapłaty 0 zł
KOD RABATOWY
OK
FINALIZUJ ZAMÓWIENIE

Cold brew, herbaty na zimno, herbata na lato

57x

 

Cold brew – doskonały sposób na letnie orzeźwienie

 

Wszyscy przywykliśmy do parzenia herbaty gorącą lub ciepłą wodą, tymczasem stosunkowo niewiele osób praktykuje przyrządzanie esencji z herbaty liściastej przy użyciu wody zimnej lub o temperaturze pokojowej. Metodę tę nazywamy z języka angielskiego „cold brew”, co można przetłumaczyć jako „zimne parzenie” czy „parzenie na zimno”. W tym kontekście słowo „parzenie” jest oczywiście używane umownie, co wynika ze zwyczajowego określania przygotowywania herbaty. W obecnych czasach powróciła moda na samodzielne przyrządzanie wód smakowych i rozmaitych rodzajów lemoniady, dlatego warto również popularyzować sporządzanie własnego ice tea, co jest znacznie lepszą alternatywą dla gotowych napojów ze sklepów, a na pewno zdrowszą. 


 

 

Czy wszystkie herbaty można parzyć na zimno?

 

Metodą cold brew można przyrządzić praktycznie każdą herbatę, zarówno klasyczną, jak i z dodatkami. Dobrze sprawdza się również przygotowywanie w ten sposób suszów owocowych, ziół, rooibosa czy yerba mate.


 

 

Jak przyrządzić cold brew?

 

Do przygotowania cold brew potrzebujemy dobrej jakości liści herbacianych lub suszu (w żadnym wypadku nie należy używać herbaty ekspresowej) oraz wody - przefiltrowanej, mineralnej lub źródlanej. Jako naczynie najlepiej sprawdzi się przezroczysty, szklany dzbanek, ewentualnie butelka.
Ogólna zasada jest taka, że używamy około 1,5-2x więcej liści niż przy parzeniu tradycyjnym (nieco więcej w przypadku suszu owocowego). Przykładowo, możemy użyć 2-3 łyżki stołowe liści herbacianych albo 5 łyżek stołowych suszu owocowego na 1-1,5 l wody.
Herbatę lub susz owocowy zalewamy wodą o temperaturze pokojowej lub wcześniej schłodzoną i wstawiamy do lodówki na co najmniej 2 godziny, a najlepiej na 6 godzin lub całą noc, dzięki czemu napój nabierze więcej smaku. Rano będziemy cieszyć się świeżą, orzeźwiającą ice tea. Po przecedzeniu herbaty przez sitko można pić ją od razu albo połączyć z różnymi dodatkami, takimi jak wybrany syrop, kostki lodu, świeże owoce (warto lekko wycisnąć ich miąższ łyżeczką) czy zioła. Możliwości jest tutaj wiele - wszystko zależy od naszej inwencji. Jeśli użyjemy liści herbacianych wysokiej jakości, możemy wykorzystać je ponownie i od razu zrobić kolejną porcję napoju.
W przypadku „trudniejszych” herbat, na przykład mających mocno zwinięte liście, ice tea można przygotowywać w nieco inny sposób. Najpierw wybraną herbatę należy krótko zaparzyć gorącą wodą o odpowiedniej temperaturze i oddzielić liście, a następnie zalać je zimną wodą i wstawić do lodówki.


 

 

Cold brew z zielonej herbaty japońskiej

 

Spośród herbat szczególnie polecamy ice tea z klasycznych herbat zielonych, zwłaszcza japońskich, ponieważ esencja z nich uzyskana jest nie tylko niezwykle smaczna, ale też delikatniejsza niż w przypadku parzenia metodą klasyczną. Podczas oczekiwania na powstanie cold brew z zielonej herbaty japońskiej, z liści do naparu przenika bowiem mniej garbników odpowiedzialnych za gorzki smak (który powstaje przy przeparzeniu herbaty ciepła wodą) oraz mniej kofeiny (o około połowę). Z tego względu herbata taka będzie mniej pobudzająca, ale za to bardzo orzeźwiająca, zwłaszcza w upalne dni.
Oprócz podstawowego sposobu przygotowywania cold brew z japońskiej herbaty zielonej, czyli zalewania liści zimną wodą, istnieje też inna, bardzo nietypowa metoda zwana shinobi-cha, która polega na wrzuceniu liści herbacianych do naczynia (najlepiej shiboridashi), zasypaniu ich kostkami lodu i spijaniu napoju bezpośrednio z naczynia lub po przelaniu go do czarki. W ten sposób można parzyć jedynie herbaty szlachetne, takie jak gyokuro lub najwyższej jakości sencha, które wówczas nabierają nieco innego smaku, z bardziej wyrazistym umami. Warto tutaj zaznaczyć, że jest to metoda dla cierpliwych (liście można zasypać lodem kilkukrotnie), która z pewnością może stanowić ciekawy eksperyment.


 

 

Matcha ice tea i matcha latte – wyborne koktajle na upały

 

Matcha, czyli sproszkowana zielona herbata japońska, również świetnie nadaje się na bazę orzeźwiającego napoju. Do przygotowania najprostszej matcha ice tea potrzebujemy jedynie herbaty, zimnej wody i kostek lodu. Na szklankę wody wystarczy pół łyżeczki proszku, który najpierw warto przesiać przez siteczko, aby nie powstały grudki. Proszek łączymy z wodą, tworzymy zawiesinę za pomocą chasena lub spieniacza do mleka, dodajemy kostki lodu i gotowe.
Inną opcją jest przyrządzenie herbaty matcha z mlekiem, czyli tak zwanego matcha latte. W takim przypadku matchę warto przygotować na ciepło w niewielkiej ilości wody i przestudzić, po czym dodać do schłodzonego mleka z kostkami lodu.


 

 

Yerba mate na zimno, czyli terere

 

Podczas letnich dni gorąca yerba mate to nie zawsze dobry pomysł, dlatego lepszym wyborem jest terere, czyli yerba mate przyrządzana na zimno. Przy takim przygotowywaniu yerba mate potrzebujemy trochę większej ilości suszu niż zwykle. Wsypujemy je do naczynia i zalewamy zimną wodą z kostkami lodu. Można również dodać owoce, świeże zioła lub sok. Po pierwszym zalaniu suszu warto odczekać kilka minut, by listki zdążyły nasiąknąć płynem. Potem taki napój można zalewać wodą jeszcze kilka razy.
Jeśli niezbyt lubimy smak yerba mate albo potrzebujemy urozmaicenia, możemy zalać susz nie wodą, lecz dobrze schłodzonym sokiem (bez miąższu, by nie zatkać bombilli). Terere świetnie gasi pragnienie i stanowi źródło minerałów i witamin.


 

 

Alternatywne cold brew błyskawiczne 

 

Cold brew w standardowej wersji opisanej wyżej jest łatwe do przyrządzenia, orzeźwiające i smaczne, ale ma też swoje wady. Po pierwsze zalanie liści zimną wodą nie jest w stanie wydobyć pełni aromatu herbaty, niektórym przygotowanym w ten sposób herbatom brakuje „mocy” (zarówno pod względem zawartości kofeiny, jak i pod względem smaku). Standardowe cold brew zajmuje też całkiem sporo czasu. Co jeśli przyszli goście i potrzebujemy mrożonej herbaty „na już”? Jest na to rada. Zaparzamy około 250 ml bardzo mocnej herbaty – używamy 2 razy więcej liści niż standardowo i parzymy ją 2 razy dłużej. Następnie herbatę wlewamy bezpośrednio na kostki lodu wypełniające litrowe naczynie. Herbata błyskawicznie się chłodzi, a topiące się kostki lodu rozcieńczają mocną esencję. Jeśli powstała herbata okaże się za mocna, można dopełnić naczynie zimną wodą. Podajemy z nowymi kostkami lodu. Do tego typu parzenia na zimno świetnie nadają się herbaty czarne (szczególnie z Darjeelingu i Nepalu), herbaty oolong oraz japońska prażona herbata zielona hojicha. Technicznie rzecz ujmując nie jest to cold brew, bo liście zalewamy wrzątkiem, ale otrzymujemy herbatę mrożoną. Spróbujcie!