Autor Wątek: Jaśminowe perły  (Przeczytany 2098 razy)

Offline Daniel06

  • Miłośnik
  • **
  • Wiadomości: 78
    • Zobacz profil
Jaśminowe perły
« dnia: 18 Lipiec, 2018, 21:03:10 pm »
Piąta i zarazem ostatnia zielona herbata od Łukasza, pisze jej podsumowanie już dłuższy czas po przepiciu się przez nią, przez co będzie ono w tym przypadku krótsze.

Pierwsze wrażenia nagrane na kanał YT - https://www.youtube.com/watch?v=5OmIjkc_PvU

Suche liście zwinięte na fajne kuleczki - https://drive.google.com/file/d/1gp9UIbEZdh1f_8afYumBCfk-TWjexhCZ/view

Mokre już niestety mniej ciekawie się prezentują - https://drive.google.com/file/d/16q6-lP6xEJdxgrxuY-UruZJERAh1Jv2W/view

Zapach suchych liści intensywnie jaśminowy, po ociepleniu tak samo ale wychodzi z nich także mała kwaśność w zapachu.

Napar bardzo przeźroczysty, jasno-zielony, jasno-żółty - https://drive.google.com/file/d/19Pdjt1EwqmfslrDEnvpXruj9wIkTb0wq/view

Jeśli chodzi o smak to w sumie mało jest tutaj do powiedzenia - słodki, czasami minimalnie kwaśnawy i co najważniejsze jaśminowy, ciekawą rzeczą jest także fakt że tak jak pachnie jaśminem - praktycznie tak samo smakuje.

Była to moja pierwsza sypana herbata jaśminowa a więc nie mam porównania z innymi czy ta tutaj była lepsza czy gorsza, częściowo miałem wrażenie że była może za słodka ale ogólnie jest całkiem fajna.
Chociaż po przepiciu się przez całą jednak coś mi w niej nie pasowało, zdecydowanie wolę pozostać przy czystych herbatach sypanych tego typu.

Jej smak pozostaje praktycznie taki sam, niezależnie jak się ją zaparzy, istotne w parzeniu za to jest aby smakowała przez jak największą ilość parzeń.
Łukasz polecał parzyć ją w stylu gongfu z wyższą temperaturą 85c, krótkim czasem parzenia i faktycznie wersja którą się w tym przypadku pokierowałem dała najwięcej dobrego naparu 2g-100ml-85c-1 parzenie-30sec, kolejne parzenia +30sec, nie jest to co prawda pełne gongfu ze względu na mniejszą ilość suszu ale i tak, wyższa temperatura i krótsze parzenia najlepiej spisały się przez pięć parzeń dając dużo jaśminowego smaku.

Rzeczą na której za to się trochę w tej herbacie zawiodłem był prawie brak smaku samej w sobie herbaty, oczywiście w tego typu herbatach nie o to chodzi aby herbata była dobra ale dodatki smakowe/aromaty, ale i tak, myślałem że tego typu sypana herbata będzie miała choć trochę więcej smaku samej w sobie herbaty a niestety tak nie było.

Wszystkie zdjęcia i pełne notatki standardowo w moim archiwum - https://drive.google.com/drive/folders/1MFjRoTYd25qC3I_jOaAN7cygtTX34WtJ