Herbata forum > Herbaty na co dzień

Ogrzanie filiżanek przed parzeniem

(1/2) > >>

mikolaj90:
Witam.

Czy aby profesjonalniej zaparzyć herbatę (mam tu na myśli wszystkie herbaty) lepiej na początku wlać wrzątek do filiżanki żeby się ogrzała i potem zalać wodą ?
Mam czajnik elektryczny z możliwością ustawienia temperatury i kiedy robię zieloną zastanawiam się czasem czy zalać od razu susz wodą 70-75 stopni C czy przed zalaniem jednak ogrzać filiżankę. Jak Wy uważacie i robicie ? :) Pozdrawiam.

kot2kpg:
Ja przy zielonych nigdy nie grzeje, te akurat są wg mnie na tyle delikatne że nie ma sensu. Grzeje tylko przy Oolongach. Japońskie i tak parze wszystkie w 60℃, pierwsze minutke, drugie 15, 20 sek, trzecie 15 więcej, i czwarte 15 więcej niż 3 parzenie.

pens:
nie praktykowałem tego jeszcze
Na prawdę poprawia smak?

freesound:
Nie jest to konieczne, jednak jak piję nową herbatę lub mam ochotę przyłożyć się do parzenia to ogrzewam gaiwan gorącą wodą. Chińczycy nazywają to budzeniem liści, czyli jakby rozbudzaniem ich przed zaparzeniem i wydobycie z nich aromatu. Pozwala to lepiej poznać herbatę jeszcze przed zalaniem i przygotować kubki smakowe na degustację  :D

zielony_herbaciarz:
słyszałem o ogrzewaniu kubków na kawę ale na herbatę jeszcze nie, trzeba spróbować

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej