Autor Wątek: "Leżakowanie" herbat?  (Przeczytany 7682 razy)

Offline Nandariel

  • Nowy sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 18
    • Zobacz profil
"Leżakowanie" herbat?
« dnia: 09 Czerwiec, 2014, 14:14:34 pm »
Witajcie serdecznie :) Ostatnio, czytając informacje na temat herbat, natknąłem się na pewną ciekawostkę - otóż czytałem o kilkudziesięcioletniej herbacie. Po głębszym poszperaniu w internecie znalazłem ofertę pewnego pana, który szukał starej herbatki, nie zważając na cenę.
Teraz pytanie do Was, bo zdecydowana większość zna się na tym o wiele lepiej niż ja - czy herbata może "leżakować" podobnie jak wino? W jaki sposób to się odbywa? W czym jest przechowywana? Rozumiem, że nie wszystkie rodzaje herbat się do tego nadają.
Może miał ktoś z Was okazję skosztować takiego rarytasu i może coś na ten temat powiedzieć?
Pozdrawiam ;)

Offline Inoshishi

  • Nowy sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
Odp: "Leżakowanie" herbat?
« Odpowiedź #1 dnia: 16 Czerwiec, 2014, 20:00:10 pm »
Chodzi pewnie o herbaty pu-erh  :) W przeciwieństwie do innych herbat te faktycznie stają się lepsze w miarę jak długo leżakują... najpierw są podobne do zielonej herbaty, a później stopniowo zmieniają smak. Podobno ceny tych wieloletnich są ogromne  ::)

Offline Nandariel

  • Nowy sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 18
    • Zobacz profil
Odp: "Leżakowanie" herbat?
« Odpowiedź #2 dnia: 17 Czerwiec, 2014, 17:32:39 pm »
Fakt, z pewnością chodziło o herbatę Pu-Erh. Do momentu zakładania tego tematu nie wiedziałem nic o czerwonej herbacie poza tym, że taki gatunek istnieje. Poczytałem trochę, obejrzałem także ciekawe filmiki na internecie i z ciekawości kupiłem tę herbatę w pobliskiej herbaciarni. Co przede wszystkim mnie zdziwiło po zaparzeniu, to dość oryginalny zapach naparu, który jakoś nie bardzo mi pasuje. Sam smak też jest dość ciekawy, jednak zdecydowanie nadal na pierwszym miejscu w moim rankingu znajdują się zielone herbaty.

Tak swoją drogą, na opakowaniu mojego Pu-Erh znajduje się napis 5 - 7 lat (zgaduję, że chodzi o czas fermentacji), jednak dowiedziałem się także, że istnieje sposób, który diametralnie skraca sposób "produkcji" czerwonej herbaty. Myślicie, że informacja odnośnie czasie produkcji mojej herbaty jest prawdziwa? Cena była bardzo zbliżona do tej ze sklepu eherbata.

Offline Narquelie

  • Moderator Globalny
  • Miłośnik
  • *****
  • Wiadomości: 69
    • Zobacz profil
Odp: "Leżakowanie" herbat?
« Odpowiedź #3 dnia: 24 Czerwiec, 2014, 18:13:35 pm »
Sposób, o którym mówisz nazywa się wo-dui. Dzięki temu procesowi powstaje pu-erh shu, czyli dojrzały. Herbatę przetrzymuje się w odpowiednich piwnicznych warunkach, utrzymując odpowiednią wilgotność i dość wysoką temperaturę. Dzięki grzybom, które rozwijają się wtedy na liściach herbaty pu-erh "starzeje" się w dużo szybszym czasie. Większość herbat opisanych jako x- letnie (np. 5-7) jest robionych tą metodą. Podanie wieku to uproszczenie i należy raczej odczytywać je w ten sposób: " pu-erh o takich walorach smakowych, jakby był 5-7 letni" (myślę, że bardzo wielu sprzedawców herbaty nie ma o tym pojęcia i jest przekonana, że herbata faktycznie ma tyle lat). Przyspieszona metoda obróbki pu-erha została "wynaleziona" przez Kunming Tea Factory w latach 1973-1974, tak więc nie tak dawno temu.
Kiedyś pytałeś na forum o płukanie liści herbacianych przed parzeniem. Właśnie dlatego płucze się pu-erhy przetwarzane tą metodą, aby usunąć z nich ewentualne zanieczyszczenia.
Zupełnie inaczej wygląda sprawa z pu-erhami sheng, czyli surowymi. Przechodzą one powolny, trwający wiele lat proces dojrzewania. Na początku taki pu-erh smakuje podobnie do zielonej herbaty, dopiero po latach smak ten zmienia się powoli i upodabnia do pu-erhów shu. Można kupić sobie takiego surowego, sprasowanego pu-erha i zostawić na parę lat, żeby sam dojrzewał. Myślę, że to super sprawa :) Kopalnią informacji na temat pu-erha, który w Chinach jest klasyfikowany jako czarna herbata (wystarczy porównać napar pu-erha i naszej "czarnej" herbaty, żeby się przekonać, że Chińczycy mają rację) jest artykuł Pana Hojo: http://hojotea.com/article_e/puerh_e.htm
Polecam :)


Dla bezpieczeństwa dobrze pamiętać o dwóch ważnych rzeczach przy kupowaniu pu-erhów shu, a mianowicie: nie kupuj pu-erha, który ma biały nalot (to już z pewnością nie ten dobry grzyb, który go obrabiał, tylko coś szkodliwego) oraz który brzydko pachnie. To, że te herbaty przetwarza się w "piwnicznych" warunkach nie znaczy, że mają wonieć mokrą, zagrzybiałą piwnicą na kilometr  :P  Pu-erh dobry, wysokiej jakości i przetrzymywany w odpowiednich warunkach będzie pachniał ziemią- owszem, ale nigdy grzybem!

Offline Nandariel

  • Nowy sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 18
    • Zobacz profil
Odp: "Leżakowanie" herbat?
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Czerwiec, 2014, 12:14:08 pm »
Dziękuję Ci bardzo Narquelie za tą wyczerpującą odpowiedź, jesteś jak zwykle niezawodna :)

Ja swojego pu-erha kupiłem w zwykłej formie, mogłem co prawda kupić w postaci tego sprasowanego "ciasta", jednak szczerzę mówiąc nie byłem pewny czy mi zasmakuje ta czerwona herbatka, więc wolałem wziąć na spróbowanie raczej coś tańszego.