Autor Wątek: Ach te parzenie...  (Przeczytany 24069 razy)

mikolaj90

  • Gość
Ach te parzenie...
« dnia: 27 Luty, 2011, 18:13:45 pm »
Na stronie eherbata.pl pisze:

Cytuj
Do Polski sposób parzenia i picia herbaty przywędrował głównie z Rosji. Herbatę gotowano tam w czajniczkach, imbryczkach, samowarach. Liście herbaciane długo były w wodzie.
Badania wykazały, że jeżeli liść herbaciany długo pozostaje w wodzie, to dodatkowo fermentuje, wydzielając składniki szkodliwe dla organizmu ludzkiego. Niektóre z nich są wręcz rakotwórcze.
Kultura picia herbaty na zachodzie Europy jest inna. Liść jest zaparzany przez odpowiedni czas dla danego gatunku herbaty, średnio 2 do 7 minut. Po tym czasie należy oddzielić liście herbaty od naparu.
Od długości parzenia herbaty zależy jej działanie. Na początku wydziela się teina, dopiero po 3-5 minutach wydzielają się polifenole popularnie zwane taninami. Składniki te neutralizują działanie teiny, tak więc po 7 minutach parzenia napar może być całkowicie pozbawiony teiny i nie ma już właściwości pobudzających. W takim naparze znajduje się natomiast bardzo dużo garbnika.

Patrząc dalej na stronie eherbata.pl na tabelę zieloną chińską parzymy 3-4 minuty a japońską do 2 minut, czyli polifenole nie zostaną uwolnione ?

Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.

Offline ziomiwan

  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 463
    • Zobacz profil
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Luty, 2011, 19:53:16 pm »
Rozpisywaliśmy się już kilka razy na te tematy. W ostatnich dniach również.
Przed założeniem nowego tematu warto poczytać istniejące.
Tematy zaparzania są ładnie opisane.

mikolaj90

  • Gość
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Luty, 2011, 20:13:15 pm »
Przyznaję rację, pytałem się już o te parzenie itd, ale pogubiłem się w tym wszystkim.

Offline ziomiwan

  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 463
    • Zobacz profil
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #3 dnia: 28 Luty, 2011, 23:39:55 pm »
Poczytaj powoli, dokładnie.
Zapisz ważne fragmenty i eksperymentuj ;)

mikolaj90

  • Gość
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #4 dnia: 01 Marzec, 2011, 19:22:47 pm »
A od razu zapytam po raz drugi, jaki smak ma Wasza Sencha po zaparzeniu ? Ma lekko gorzkawi smak ?

Offline ziomiwan

  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 463
    • Zobacz profil
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #5 dnia: 01 Marzec, 2011, 20:54:54 pm »
Dobra sencha, dobrze zaparzona nie powinna posiadać goryczki, jeśli już to w dalszym planie. Podejrzewam, że potraktowałeś ją zbyt gorącą wodą i jest gorzka.

mikolaj90

  • Gość
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #6 dnia: 01 Marzec, 2011, 21:25:46 pm »
Przed chwilą zrobiłem sobie Senche w następujący sposób: Wodę wlałem do garnka i pozostawiłem na całą noc. Następnego dnia wlałem wodę do czajnika i zagotowałem ją do tego momentu, aż zaczęła unosić się para. Wyłączyłem gaz, odczekałem około 15 minut i zalałem pierwszą herbatę, parzyłem 30 sekund, potem drugą parzyłem 1 minutę oraz 3 parzyłem 2 minuty.

Żadna nie była gorzka, miała normalny smak, lecz nie był on słodki.

Offline Lukas

  • Aktywny miłośnik
  • ***
  • Wiadomości: 160
    • Zobacz profil
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #7 dnia: 04 Marzec, 2011, 22:18:21 pm »
Wodę wlałem do garnka i pozostawiłem na całą noc.

A w jakim celu, bo nie spotkałem się jeszcze z takim zjawiskiem.

mikolaj90

  • Gość
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #8 dnia: 05 Marzec, 2011, 16:01:13 pm »
Zrobiłem tak tylko dla testu. Wlałem wodę do garnka i pozostawiłem na noc w celu, aby woda się odstała. Chciałem zobaczyć czy wtedy będzie lepszy smak herbaty.

Offline Lukas

  • Aktywny miłośnik
  • ***
  • Wiadomości: 160
    • Zobacz profil
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #9 dnia: 06 Marzec, 2011, 17:28:51 pm »
Ja polecam wlać wodę do szklanej ciemnej butelki, dobrze wyparzonej oraz wystawić na parapecie podczas pełni księżyca - wyborna :)

Offline mihal

  • Nowy sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #10 dnia: 16 Maj, 2011, 20:56:36 pm »
Czy odstawiona woda będzie miała lepszy smak to szczerze wątpię, natomiast jej jakość na pewno się poprawi. Jest to stara akwarystyczna metoda poprawiania jakości wody.

Offline tanhayi

  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 301
    • Zobacz profil
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #11 dnia: 16 Maj, 2011, 21:08:53 pm »
Michał. Ale jakość wody wpływa na smak herbaty, w twardej wodzie masz dużo magnezu, wapnia które negatywnie wpływają na smak naparu. Dlatego w Polsce poleca się używać wody źródlanej do parzenia herbat ponieważ jest w niej mało w/w składników. Chyba ze mieszkasz w Irlandii, to piękna woda Ci z kranu płynie.
Herbatyzm jest kultem piękna, które daje się odnaleźć w codziennej, szarej egzystencji. Wdrąża poczucie czystości i harmonii, tajemnicę wzajemnej życzliwości i romantyzm ładu społecznego. Jest uwielbieniem niedoskonałości, nieśmiałą próbą osiągnięcia czegoś znośnego w naszym nieznośnym życiu.

Offline esential

  • Nowy sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 14
    • Zobacz profil
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #12 dnia: 13 Październik, 2012, 07:56:04 am »
parzenie myśle dobre to takie w które wkłada sie serce

Offline ziomiwan

  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 463
    • Zobacz profil
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #13 dnia: 13 Październik, 2012, 09:47:39 am »
Źle myślisz ;)

Offline esential

  • Nowy sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 14
    • Zobacz profil
Odp: Ach te parzenie...
« Odpowiedź #14 dnia: 14 Październik, 2012, 15:48:01 pm »
no co ty można to robić na różne sposoby, ale nafajniej jest parzyć dla mnie w samowarze, mam takowy jeszcze po babci, super sprawa Polecam