Autor Wątek: czym się kierować wybierając gaiwana?  (Przeczytany 13669 razy)

Offline koyaanisquatsi

  • Nowy sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
czym się kierować wybierając gaiwana?
« dnia: 02 Czerwiec, 2010, 09:06:39 am »
Witam,
Na co zwrócić uwagę wybierając gaiwana? Z grubszymi ściankami, czy cieńszymi? Porcelana czy może coś innego? Który z gaiwanów oferowanych w Czarce polecacie?

Offline mariusz

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 459
    • Zobacz profil
Odp: czym się kierować wybierając gaiwana?
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Czerwiec, 2010, 12:52:31 pm »
Wiem że kupiłeś u nas już Gaiwana, a ja nie zdążyłem w porę odpowiedzieć - ale coś naskrobię w tym temacie.

Gaiwan, czyli dla europejczyków taka filiżanka z przykrywką, o niewielkiej pojemności - 120-150 ml, tak naprawdę nie jest też żadną filiżanką, raczej można ją porównać do świetnie wyprofilowanej czarki w formie grzybkowego kapelusza.

Pojemność gaiwana sugeruje jego prostą zaletę - elastyczność. Można w nim zarówno zaparzyć herbatę (ja do tego głównie swojego używam), ale można też z niego pić, jak z czarki.

Analizując sposób parzenia w yixingu oraz w gaiwanie, gaiwan ma tą zaletę że  świetnie można sobie poradzić z wsypywaniem herbaty jak i z jej opróżnianiem. W małym czajniczku, na pewno wygrzebywanie herbaty bywa uciążliwsze.

Porównując aspekty smakowe, to gaiwany głównie spotyka się porcelanowe, rzadziej robi się kamionkowe czy też z glinki yixingowej. W porcelanowym gaiwanie pokrywka spełnia zarówno rolę taką jak wen xian bei (wąchadełka -długie kieliszki w których aromat zatrzymuje się na dłużej, służące do podziwiania aromatu herbaty) i robi to naprawdę wyśmienicie, jak również służy do przytrzymania liści przy przelewaniu naparu do czarek, lub do dzbanka (cha hai).

Przy gaiwanie właśnie, aby w pełni korzystać z dobrodziejstwa takiego sposobu parzenia oraz uronić jak najmniej kropel naparu, niezbędny uważaam jest właśnie cha hai, czyli malutki dzbanuszek który wyrówna poziom smaku herbaty którą się przeleje z gaiwana, jak również sprawi że wygodniejsze będzie nalewanie do malutkich czarek, jeśli częstujemy herbatą gości.

W zakresie techniki przelewania z gorącego gaiwana do cha haia, urosło już sporo mitów chyba. Ja sam się nieźle poparzyłem za pierwszym razem, a i za którymś również zdarzyło mi się zapomnieć. Dlatego też mniej wprawionym, na pewno zalecam gaiwany o grubszych ściankach, oraz parzenie głównie herbat zielonych gdzie temperatura jest mniejsza, ewentualnie lekko fermentowanych oolongów.
 
Ale wracając do tej techniki, to nie jest ona w cale trudna - potrzebna jest jednak wprawa i zgrabne pełne nadziei ręce które opanują tą sztukę. Aby bowiem przelać gorący napar, najwygodniej będzie chwycić gaiwana w jedną rękę w ten sposób, aby kciuk i środkowy palec obejmowały najdalsze brzegi gaiwana, a palec wskazujący przytrzymywał rozchyloną lekko przykrywkę od góry. Im więcej się rozchyli tym się szybko napar wyleje, choć jest większe ryzyko opuszczenia gaiwana przez liście.

Przydatnym narzędziem jest też malutkie sitko, które pomaga przesączyć napar bez drobinek listków.

Reasumując - parzenie w gaiwanie jest bardzo dobrym sposobem na bardzo dobre parzenie herbaty, zwłaszcza jeśli chce się z niej osiągnąć wiele parzeń. Wiele osób zapewne bardziej docenia yixingi, ze względu na klasykę nurtu parzenia Gongfu, Gaiwan jest jednak po uzyskaniu wprawy niebywale prostym narzędziem.

Wracając trochę do pytania o to czym się kierować... Ja osobiście uważam że  choć ładne wzorki kolorystyczne mogą przeszkadzać w skupieniu się na herbacie i mogą czasem wyglądać mało oryginalnie to jednak należy podążać według tego co nam się podoba - a całość jeśli ma swoje wrażenia estetyczne to może nam pomagać w odpoczynku przy ulubionej herbacie.

Co do porcelany, to ważny jest kolor biały - bardziej biały wpadający w kremowy niż szaro-biały. Różnica bowiem w wyglądzie naparu jest ogromna. Zatem jakość porcelany uważam też jest bardzo istotna.

Co do wielkości, to większe niż 180 ml nie mają juz takiego uroku i bardziej przypominają miskę z zupą :)