TAK SMAKUJE HERBATA od 2006r.
wartość koszyka 0 pln ; ; dostawa od 7 pln, do darmowej brakuje 100 pln
FINALIZUJ ZAMÓWIENIE
  gramatura cena ilość wartość rabat
dostawa od 7 pln, do darmowej brakuje 100 pln
do zapłaty 0 pln
kod promocyjny
OK
FINALIZUJ ZAMÓWIENIE
powrót do listy artykułów
Podczas przyjemnych, jeszcze ciepłych jesiennych dni, skłonni jesteśmy wykorzystywać każde słoneczne chwile, jako okazję do delektowania się promieniami słonecznymi, niejako na zapas. Warto takie zapasy chwytać racjonalnie i intensywnie, aby pomóc swojemu organizmowi przetrwać kolejne miesiące pełne szarości, chłodu, wiatru i zmienności. Brak światła powoduje także niedobory witaminy D, która syntetyzuje się w skórze pod wpływem słońca. Oznacza to utratę naturalnej odporności nawet o 40 procent i zwiększa podatność na infekcje układu oddechowego.
 
Zanim jednak pozwolimy się złapać infekcjom, zadbajmy o profilaktykę. Pamiętajmy, że aby wydobyć prozdrowotne wlaściwości ziół - musimy je zaparzać odpowienio długo - 10 do 15 minut. Oczywiście w przypadku herbaty, po tak długim parzeniu smak już nie byłby celebracją, jednak i na to jest sposób - jedno, dwa parzenia zróbmy sobie krótkie, dla smaku - kolejne długie, na 10 minut, dla zdrowia.
 
Jeśli już robimy zapasy energii słonecznej :) warto również sięgnąć po zapas odpowiednio dobranej herbaty. Oprócz tego, że herbata powinna nam smakować, warto więcej wiedzieć na temat właściwości herbaty, aby później nie próbować się rozgrzewać delikatną zieloną jasną herbatą, na dodatek jeszcze z cytryną. W efekcie taka mieszanka nie zadziała na nas rozgrzewająco... Co najwyżej neutralnie na nas zadziała gdy dodamy miodu. Gdy jednak dodamy do nawet zielonej herbaty intensywne ilości soku malinowego, imbiru, lub przypraw korzennych - pomimo naturalnych właściwości herbat zielonych i lekko utlenianych, napar taki będzie już działał bardziej na rozgrzanie. 
 
Czy nie lepiej jednak takich mieszanek robić na bazie bardziej utlenionych herbat, które naturalnie nadają się na łyk ciepłej herbaty po chłodnym spacerze? Smakowo i tak główny ton nadają dodatki, same jednak składniki nie działają na siebie wykluczająco.
 
Warto w tym względzie dążyć do pewnej harmonii i mądrości, dzięki czemu nasze organizmy z pewnością odwdzięczą się dobrym zdrowiem.
 
Na tzw. naturę energetyczną (według tradycyjnej medycyny chińskiej) ma wpływ głównie proces produkcji herbaty. Czyste liście, jeszcze niezerwane, mają naturę bardziej wychładzającą. Herbaty zielone i białe oraz bardzo lekko utlenione oolongi mają właściwości najbardziej zbliżone do herbaty świeżej, dopiero zerwanej z krzewu.
 
Kluczowymi herbatami ze względu na jesienny dobór energetyczny są ciemne oolongi, czarne herbaty i herbaty fermentowane (pu-erh i hei cha), przechodzące dłuższe procesy obróbki cieplnej. W przypadku oolongów, często ciepłą naturę zawdzięczamy również procesowi palenia. Im dłuższe jest takie cieplne oddziaływanie na herbatę, tym bardziej ma ona ciepłą naturę. Widać to po wyglądzie liści - im bardziej ciemny, brązowy tym zarówno stopień utlenienia wyższy. Można to również rozpoznać w zapachu, np. po intensywnym aromacie przypominającym pieczony chleb żytni - to cechuje oolongi poddane długim procesom obróbki cieplnej. 
(na zdjęciu ciemny, tradycyjny oolong Tie Guan Yin)
 
W przypadku czarnych herbat nie musimy się obawiać, że są one mniej wartościowe. Najważniejsze i najsilniejsze właściwości herbaty, mają wszystkie herbaty pochodzące z Camelli Sinensis, nie ważne czy są białe czy czarne - również mają bogactwo przeciwutleniaczy, gdyż nie są one zniszczone pod wpływem utleniania liści. 
 
Dobra herbata, która rozgrzeje nas w chłodne dni i wieczory, nie oczekuje wiele. Nie musi to być nietuzinkowy rarytas. Wystarczy jej być gdzieś niedaleko, w cieniu wybitnych smaków innych herbat od święta. Może w tej prostocie ktoś czasem odnajdzie więcej spokoju, ciszy i zwyczajnego odpoczynku, czego Wam i sobie życzę.
 
M.Z.